Piotr Wysocki - nasz patron 1797-1875

 

Nie ma większej zalety dla Obywatela,
Jak kochać swoją Ojczyznę:
Cóż może być świętszym dla człowieka,
Jak szanować i uwielbiać wolność,
Którą od natury mamy nadaną,
Nie masz w świecie istoty, która by
Nie czuła potrzeby, żeby być wolną.
Naród, który przez zbieg okoliczności
Utracił na chwilę to święte prawo natury,
Nie myśli o uzyskaniu swych swobód,
Śmiało mogę powiedzieć,
Że nie jest godzien nazwiska i nigdy
Nie zajmie szlachetnej karty w historii

Piotr Wysocki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piotr Wysocki urodził się 10 września 1797 r. w Winiarach k. Warki, jako ostatni z czterech synów Katarzyny z rodziny Brzumińskich oraz Jana pochodzącego z rodziny o tradycjach ziemiańskich pieczętującej się herbem Odrowąż.

W roku 1806 przenosi się wraz z rodzicami do majątku Pawłowice pod Prażmowem w grójeckim, gdzie ojciec objął w dzierżawę kolejny majątek ziemski. Gdy po dwóch latach ojciec Piotra umiera matka oddaje go pod opiekę wuja.

W 1810 r. Piotra do Warszawy ściąga jego brat - Józef,
pracujący w administracji wojskowej Księstwa Warszawskiego
i oddaje na naukę do słynnej szkoły Pijarów przy ul. Długiej, gdzie Piotr uczy się 4 lata.
Kiedy brat traci pracę i nie może już dłużej łożyć na kształcenie,
Piotr w 1814 r. wraca na wieś do matki i przez kolejne 4 lata pracuje na roli.

10 grudnia 1818 r. Piotr ochotniczo wstępuje do wojska
i rozpoczyna służbę jako kadet w pułku grenadierów gwardii.
W lipcu 1820 roku Wysocki otrzymuje awans na sierżanta i dostaje przydział na instruktora musztry.

Okres podoficerskiej służby Piotra Wysockiego w pułku grenadierów gwardii w latach 20-tych XIX wieku to lata narastającego napięcia politycznego w Królestwie Polskim.
Carat zaostrza kurs wobec Królestwa Polskiego. Wprowadzona zostaje cenzura prasy i druków. W stosunku do społeczeństwa oraz armii Królestwa rozbudowany jest system donosicielsko- szpiegowski.

W 1824 roku Piotr Wysocki dostaje skierowanie do Szkoły Podchorążych Piechoty w Łazienkach warszawskich, gdzie uczy się 3 lata.
W maju 1827 roku dostaje awans na podporucznika, a we wrześniu stały przydział do kadry Szkoły Podchorążych jako instruktor musztry, gdzie pozostaje aż do rozwiązania szkoły w 1830 roku.
W dniach 15 i 16 grudnia 1828 roku w mieszkaniu Wysockiego miały miejsce dwa zebrania z udziałem 9 młodych wojskowych, w czasie których postanowiono powołać do życia konspiracyjne Sprzysiężenie Podchorążych.
Celem sprzysiężenia było: wywołanie powstania zbrojnego, oddanie władzy sejmowi, który ogłosi niepodległość Polski w granicach zaboru rosyjskiego.
Sprzysiężenie podchorążych było organizacja elitarną, o przyjmowaniu nowych członków decydował tylko sam Wysocki.
Na początku września spisek liczył już około 200 samych tylko wojskowych nie licząc cywilów. Do Sprzysiężenia przystępują młodzi literaci i dziennikarze: Maurycy Mochnacki, Seweryn Goszczyński i inni.
Policja wykryła Sprzysiężenie w dniu 12 listopada 1830 roku, aresztowano wtedy pierwszych studentów, cywilnych uczestników spisku oraz podoficerów.

Po spotkaniu Komitetu Sprzysiężenia z Joachimem Lelewelem wyznaczono datę wybuchu powstania na dzień 10 grudnia 1830 roku. Jednak 27 listopada spiskowcy dowiedzieli się, że Konstanty, pod presją cara, zgodził się na aresztowania wśród oficerów, podchorążych i polityków z Lelewelem na czele.
Informacja o tym spowodowała przyśpieszenie wybuchu powstania - 29 listopada 1830 roku, w poniedziałek o godzinie 18. Sygnałem do wystąpienia miał być wywołany przez spiskowców pożar starego browaru na Solcu.

Inicjacja powstania nie wypadła imponująco. Browar na Solcu został podpalony nieudolnie i znak był mało widoczny. Zamach na Konstantego nie udał się, książę uszedł z Belwederu cało.
Podchorążowie przemieszczający się ku ulicy Wiejskiej zostali tam otoczeni przez kawalerię rosyjską, ale Wysocki, świetny dowódca poprowadził zwycięski kontratak. Wróg w "bitwie łazienkowskiej" był 15-krotnie silniejszy, a mimo to powstańcy przebili się do centrum.
Pod Arsenałem, gdzie dotarli podchorążowie, trwał bój kilku kampanii 4 i 5 pułku piechoty oraz ludu Warszawy z wojskiem rosyjskim. Po zdobyciu zbrojowni Wysocki i Zalewski pozwolili uzbroić się ludowi.
Przez całą noc szukano kandydata na wodza powstania. W przeciwieństwie do dowództwa tylko część wojska opowiedziała się po stronie powstańców.

5 grudnia dyktatorem powstania ogłosił się Józef Chłopicki. W dniu 18 stycznia 1831 roku Chłopicki złożył dyktaturę, a po tygodniu Sejm Królestwa Polskiego zdetronizował Cara Mikołaja I. Naczelnym wodzem powstania mianowano nieudolnego księcia gen. Michała Radziwiłła.
Po ustąpieniu Chłopickiego w dniu 25 stycznia 1831 roku, Piotr Wysocki zostaje awansowany na kapitana. Na początku lutego zostaje oddelegowany do 7 pułku piechoty, w szeregach którego rozpoczyna szlak bojowy.

W rozpoczynającej się po wkroczeniu wojsk carskich do Królestwa wojnie Polsko-Rosyjskiej Wysocki osłania odwrót gen. Franciszka Żytomirskiego przez rzekę Liwiec.
Bije się 17 lutego pod Dobrem oraz 25 lutego pod Grochowem.
Na początku marca nowy wódz naczelny gen. Jan Skrzynecki odznacza Piotra Wysockiego złotym krzyżem wojskowym i wysyła go z trudną misją kontrolną do gen. Józefa Dwernickiego.
W kwietniu 1831 roku Piotr Wysocki już jako major bierze udział w nieudanej wyprawie Dwernickiego na Wołyń, wraz z dowódcą i ocalałymi żołnierzami przekracza granicę Galicji, gdzie zostaje internowany przez Austriaków. Po drodze do obozu docelowego na Morawach ucieka do Królestwa.
Po powrocie, 25 maja Wysocki zostaje mianowany dowódcą organizującego się 10 pułku piechoty.
15 sierpnia, lud stolicy wznieca bunt, dopuszcza się samosądów na podejrzanych o zdradę i szpiegostwo oficerach i szpiclach.
Piotr Wysocki stacjonuje w tym czasie na warszawskiej Woli, cierpi na ostre zapalenie spojówek.
Siły polskie liczyły 35 tys. żołnierzy i 192 działa. Wojska carskie były dwukrotnie liczniejsze i dysponowały aż 360 armatami.
Natarcie rosyjskie w dniu 6 września 1831 r. poszło na Wolę. Wystąpiły błędy w koordynacji.
Piotr Wysocki przedziera się z jednym ze swych batalionów na najbardziej zagrożony odcinek. Zostaje ranny i złożony po opatrzeniu w kościele wolskim, następnie zostaje wzięty do niewoli, niezwłocznie zidentyfikowany i oddzielony od reszty jeńców.
Piotr Wysocki podobnie jak inni żołnierze powstania listopadowego pochwyceni przez Rosjan, nie byli traktowani jak jeńcy, lecz jak buntownicy. Bohater Nocy Listopadowej był więc traktowany jako więzień stanu. Po zaleczeniu ran w lazarecie ujazdowskim został wywieziony po kilku tygodniach do Bobrujska, gdzie siedział w twierdzy zakuty w kajdany.


Powstanie 1830-1831

28 października 1831 roku stanął przed sądem polowym złożonym z oficerów rosyjskich i nazajutrz został skazany na karę śmierci przez ćwiartowanie. Sposób wykonania kary zmieniono na śmierć przez powieszenie. Decyzją cara Mikołaja I wyrok unieważniono.
Wysockiego przekazano do dyspozycji pogromcy powstania feldmarszałka Paskiewicza. Car chciał, aby proces Wysockiego miał charakter pokazowy i odbył się w Warszawie.
Wysockiego przewieziono w początkach 1832 roku do Zamościa, a w listopadzie tegoż roku do Warszawy gdzie przykuto go do ściany w cieszącym się złą sławą więzieniu śledczym na Lesznie.
W śledztwie chronił innych uczestników Sprzysiężenia Podchorążych i całą "winę" za jego działalność brał na siebie.
Procesy sądowe Piotra Wysockiego ciągnęły się od 30 września 1833 roku do 4 lutego 1834 roku.
13 lutego 1834 roku skazano go ponownie na śmierć przez powieszenie. Wyrok stał się ostateczny i prawomocny.
Skazany odmówił podpisania podania do cara o łaskę. Imperator licząc się z niechętną kaźni powstańców listopadowych opinią publiczną w Wielkiej Brytanii i Francji w dniu 16 września 1834 roku zamienił Piotrowi Wysockiemu wyrok na karę 20 lat ciężkich robót na Syberii.
Piotra Wysockiego skierowano do Aleksandrowska. Wraz z innymi więźniami Wysocki próbował zbiec. Jednakże, zdradzony przez uczestniczącego w przygotowaniach więźnia wpadł podczas ucieczki na zastawioną na rzece Angarze pułapkę.
Za próbę ucieczki został postawiony przed sądem wojskowym i skazany na przedłużenie katorgi o 3 lata i wymierzenie 1000 pałek.
Wysocki po dojściu do zdrowia pracował przykuty do taczki w kopalni rudy w Akatui, w kraju nerczyńskim.
W 1840 roku uzyskał zezwolenie na "wolne" osiedlenie się w Akatui. Zajmował się uprawą roli i wyrobem mydła. Zarobione pieniądze rozdawał znajdującym się w potrzebie katorżnikom polskim.
Co roku w dniu 29 listopada w jego domku zbierali się liczni zesłańcy. Śpiewano wówczas pieśni narodowe, modlono się o powrót do ojczyzny, recytowano poezję wieszczów.
Na początku lat 50-tych Piotra Wysockiego przeniesiono do miasta Czyta.
24 lipca 1857 roku po odbyciu pełnej kary 23 lat zesłania, gubernator kraju zabajkalskiego wydał Piotrowi Wysockiemu paszport i zezwolenie na powrót do Królestwa Polskiego. Wysocki miał wówczas 60 lat.
Po trzech miesiącach podróży były katorżnik znalazł się w leżącym na granicy Królestwa Polskiego Terespolu, gdzie poinformowano go, że nie ma prawa do zamieszkania w Warszawie i musi zadeklarować gdzie chce osiąść. Piotr Wysocki wybrał Warkę, miejsce swojego urodzenia.

Piotr Wysocki pojawił się w Warce 27 października 1857 roku.
Pogrążył się w samotności, czytał i spacerował z dala od ludzi. Raz w miesiącu musiał stawiać się na posterunku żandarmerii w oddalonej o ok. 20 km od Warki Górze Kalwarii, dokąd chodził pieszo.
Piotr Wysocki prowadził bardzo skromne życie, odrzucił bowiem oferowaną mu przez władze rosyjskie emeryturę.
Obywatele ziemscy z okolicy postanowili zabezpieczyć mu podstawy egzystencji materialnej.
W tym celu ze składek, za sumę 1500 rubli, kupili 40 morgów ziemi jako wieczystą dzierżawę od miasta Warki, tzw. wójtostwo, na które oprócz gruntu składały się skromne drewniane zabudowania.
Piotr Wysocki w Warce był szanowany, przyjaźnił się z miejscowymi proboszczami, bywał z wizytą we dworach tutejszych ziemian. Nazywano go powszechnie "Pułkownikiem".

 

Dzisiaj miejsce, w którym stał dom Piotra Wysockiego upamiętnia tablica.

Od końca lat 60-tych Wysocki zaczął podupadać na zdrowiu, starał się również o zgodę władz carskich na osiedlenie się w Warszawie. W 1874 gdy ją uzyskał sprzedał swoją dzierżawę za 3300 rubli. Nie zdążył jednak już osiąść w stolicy Królestwa. Piotr Wysocki zmarł w Warce 6 stycznia 1875 roku, miał 79 lat.
Pochowano go na miejscowym cmentarzu z udziałem wielu osób przybyłych z całego Królestwa.
Gazety warszawskie nic o śmierci Wysockiego nie pisały. Inaczej było w zaborze pruskim i w Galicji, gdzie młodzież przez miesiąc nosiła symboliczną żałobę po bohaterze.